Gdańsk w konflikcie polsko-krzyżackim 1409-1435

Wielka Wojna 1409-1411

6 sierpnia 1409 Ulryk von Jungingen wypowiada wojnę Polsce. Punktem zapalnym była Żmudź, która po raz kolejny wznieciła powstanie przeciwko Zakonowi, wspierana przez księcia Witolda, za zgodą króla Władysława II Jagiełły.

W drugiej połowie sierpnia, Krzyżacy rozpoczęli działania wojenne zajmując ziemię dobrzyńską, ziemię wałecką, mazowieckie księstwo czersko-warszawskie i przede wszystkim północe Kujawy z Bydgoszczą. Gdańsk jako poddany Krzyżaków wystawił siły zbrojne na wojnę, które w pierwszym etapie prawdopodobnie skoncentrowane zostały w rejonie Świecia nad Wisłą. Odzyskanie przez króla Bydgoszczy i zawarcie rozejmu z Zakonem od 8 października 1409 roku do 24 czerwca 1410, spowodowało powrót Gdańszczan do miasta.

Sprawę Żmudzi miał rozstrzygnąć król Czech Wacław IV Luksemburski, notabene sprzymierzeniec Zakonu. 15 lutego 1410 potwierdził on prawo Zakonu do Żmudzi. Zgodnie z wyrokiem ziemia dobrzyńska miała wrócić do Polski dopiero po oddaniu Żmudzi, a ponadto Polska nie mogła udzielać pomocy Żmudzi, Litwie i Rusi jako niewiernym. Polscy posłowie kategorycznie odrzucili tak stronniczy wyrok i opuścili Pragę.

W marcu tego roku, na zjeździe w Elblągu, pod wpływem wielkiego mistrza podjęto uchwałę o konieczności posiadania rycerskiego wyposażenia przez zamożniejszych mieszczan. Na początku lipca 1410 roku wojska Zakonu wraz z kontyngentem gdańskim ponownie stanęły w okolicach Świecia nad Wisłą, oczekując wojsk polsko-litewskich. Jednak król polski nie planował zaatakowania Pomorza Gdańskiego, ale poprzez ziemię chełmińską, przejść Drwęcę w rejonie Kurzętnika, kierując się od razu do Malborka.

Wielki mistrz Ulryk von Jungingen przerzucił do Kurzętnika wojska spod Świecia, zanim dotarły tam wojska polsko-litewski. W związku z tym król Władysław i Witold zdecydowali o odwrocie, kierując się do źródeł rzeki. 15 lipca 1410 w okolicach wioski Stębark (Tannenberg) i Grunwald (Grünfelde) doszło do bitwy między wojskami Zakonu a polsko-litewskimi, która zakończyła się miażdżącą klęską Krzyżaków, śmiercią wielkiego mistrza Ulryka von Jungingen oraz wielu znaczących komturów dla administracji Zakonu.

Kontyngent gdański, pod dowództwem jednego z burmistrzów, walczył pod Grunwaldem pod chorągwią Głównego Miasta, przedstawiającą dwa białe krzyże na czerwonym polu. Nad grupą konnym mieszczan oraz marynarzy jako zaciężnych (w sumie ok. 300 zbrojnych) naczelne dowództwo sprawował komtur Jan von Schönfeld, który jeszcze przed zakończeniem bitwy zbiegł z pola walki i uciekł do Gdańska. Chorągiew miasta dostała się w ręce polskie, a gdańszczanie wzięci zostali do niewoli. Na rozkaz króla Władysława Jagiełły, wypuszczono ich do domu (jak wielu innych mieszczan miast pruskich), aby przychylnie nastawili miasto do władzy polsko-litewskiej.

Klęska pod Grunwaldem, spowodowała zachwianie władzy Zakonu w Prusach, gdyż większość miast i rycerstwa straciła wiarę w powrót władzy krzyżackiej. Mimo silnego wrażenia, jakie wywarła na władzach Gdańska i pospólstwie, rada miasta z burmistrzem Konradem Leczkowem, przyrzekła komturowi dalszą wierność. W tym celu, dostarczyła na zamek żywność i zbrojnych, wysłała łodzie z uzbrojonymi marynarzami na Wisłę do obrony Żuław Steblewskich i 400 marynarzy do Malborka, którzy wzmocnili załogę przed nadejściem Jagiełły. Komtur Jan von Schönfeld przekazał natomiast radzie proch i pociski do obrony miasta i opiekę nad stadniną zamkową. Jednak, wraz z przybyciem do Gdańska części zaciężnych spod Grunwaldu i pogłosce o dokonywanych przez nich rabunkach na mieszkańcach Starego Miasta, a także informacji o przywilejach, które uzyskiwały miasta składające hołd królowi polskiemu, Gdańszczanie dobrowolnie poddali się Władysławowi Jagielle.

Wojna "głodowa" 1412-1414

Po pokoju toruńskim w 1411 roku, Gdańsk ponownie znalazł się we władaniu Zakonu. Ani strona polska, ani krzyżacka nie traktowała jednak postanowień traktatu jako ostatecznego regulatora stosunków między Polską, Litwą a Zakonem, a raczej jako zawieszenie broni. Z pierwszymi postulatami do państwa zakonnego dyplomacja polska wystąpiła w Budzie, w 1412 roku w obecności króla Zygmunta Luksemburskiego. Zażądała wówczas zwrotu Pomorza Gdańskiego, ziemi chełmińskiej i michałowskiej. Natomiast Heinrich von Plauen dążył do zbrojnego rozstrzygnięcia sporu o Żmudź, a także restytucji pozycji nad Bałtykiem i podważenia unii polsko-litewskiej.

W tym celu już w październiku 1413 roku podjął działania wojenne przeciw Polsce, wyprawiając się na Mazowsze. Jednak z powodu oporu oddziałów stanów pruskich i opozycji dostojników Zakonu, wyprawa zakończyła się niepowodzeniem, a Heinrich von Plauen został pozbawiony godności wielkiego mistrza. Nowym wielkim mistrzem został Michael Küchmeister.

Kolejne postulaty przedstawione zostały stronie krzyżackiej w 1414 roku, również w Budzie. Domagano się dodatkowo kujawskich ziem Zakonu, Drezdenko i Santok oraz pełne przyznanie Litwinom Żmudzi i nadgranicznej puszczy jaćwięskiej. 30 czerwca 1414 roku Władysław Jagiełło wystosował w zawiązku z tym list do stanów pruskich o wpłynięcie na władze krzyżackie w sprawie postulatów strony polskiej. Jednak stany pruskie z Gdańskiem apelowały do króla o kontynuowanie rokowań. Odrzucenie propozycji polsko-litewskiej spowodowały podjęcie niszczycielskich działań wojsk Jagiełły i Witolda, wspomaganych zaciężnymi śląskimi, na terenach Prus. Armia wkroczyła przez Niedzicę i Działdowo, posuwała się przez teren biskupiej Warmii w kierunku Lidzbarka i dalej na Królewiec. Ze względu na porę przedżniwną i obfite deszcze, pojawiły się problemy żywnościowe, stąd wojna nazwana została głodową. Wojska polsko-litewskie zmuszone zostały do rezygnacji z Królewca i skierowały się na zachód do Prus Górnych, zdobywając po drodze Frombork, Dzierzgoń, dominium biskupstwa pomezańskiego i paląc Prabuty. Nie udało się głównego ośrodka pomezańskiego Kwidzyna, spalonego przez mieszczan.

W końcu sierpnia, na wezwanie Michaela Küchmeistera, Główne Miasto Gdańsk dostarczyło kilkuset zbrojnych do Braniewa. Prawdopodobnie uzbrojone łodzie gdańskie patrolowały we wrześniu wody Nogatu, aby nie dopuścić do przerzutu działań wojennych na lewy brzeg Wisły. Również na polecenie wielkiego mistrza władze miejskie w sierpniu zburzyły zameczek biskupów włocławskich na Biskupiej Górce.

Działania wojenne zakończyły się w ziemi chełmińskiej, gdzie od 14 września 1414 roku wojska polskie i litewskie oblegały zamek i miasto Brodnicę. Opór wielkiego mistrza, wspomagany poparciem stanów ziemi chełmińskiej i działaniami oddziałów z Inflant oraz utrata ośrodków na Mazurach i Warmii, zadecydowały o zawarciu dwuletniego rozejmu 7 października 1414 roku pod Brodnicą i dodatkowymi artykułami w Raciążku z 19 listopada 1414. Przy ich redagowaniu uczestniczyli dwaj przedstawiciele Gdańska: Henryk von Staden i Jan Crolow. Pokojowe rozstrzygnięcie sporu polsko-krzyżackiego przeniesiono na forum wielkiego soboru w Konstancji (1414-1418), kilkukrotnie przedłużając rozejm brodnicki.

W Konstancji złożona została przez biskupa włocławskiego Jana Kropidłę pierwsza skarga na Gdańsk o zburzenie zameczku.

Wojna 1422

Po nieudanych próbach rozstrzygnięcia sporu między Polską a Zakonem Krzyżackim, nie przedłużono więcej rozejmu. 14 sierpnia 1422 roku został przesłany Zakonowi akt wypowiedzenia wojny.

Po nacisku stanów pruskich na wielkiego mistrza 27 września 1422 podpisany został układ pokojowy nad Jeziorem Mełneńskim, w których Zakon rezygnował całkowicie ze Żmudzi i posiadłości Kujawskich z Nieszawą, ale zachowywał Pomorze Gdańskie i ziemię chełmińską, zapewniając swobodę handlu dla kupców i poddanych Polski i Litwy, lądem i morzem, przez Gdańsk. Wprowadzona została klauzula, w której gwarantami nienaruszalności zostają także stany Prus Krzyżackich, w tym Głównego Miasta Gdańska, przypieczętowującego porozumienie swoją pieczęcią jako świadek. Otwierało to wpływ stanów pruskich na kształtowanie się polityki zagranicznej władz krzyżackich.

Wojna 1431-1434

W czerwcu 1431 wielki mistrz Paweł von Russdorf sprzymierzył się z najmłodszym bratem Władysława Jagiełły, wielkim księciem Świdrygiełłą, który był przeciwnikiem unii polsko-litewskiej, a przez to stale walczył Jagiełłą i Witoldem. W listopadzie 1432 roku wielki mistrz powołał w Elblągu Tajną Radę, która miała u jego boku decydować o sprawach państwowych. W ten sposób chciał rozładować opory poddanych przeciwnych sprzymierzaniu się ze Świdrygiełłą. Jednak Gdańsk i inne wielkie miasta nie zgodziły się na uczestnictwo w niej.

Popieranie przez Zakon Świdrygiełły spowodowały, że Polska sprzymierzyła się z husyckimi taborami z Czech, podejmując wspólną wyprawę na Nową Marchię i Pomorze Gdańskie w połowie 1433 roku.

31 grudnia 1435 roku podpisano traktat pokojowy w Brześciu Kujawskim. W traktacie Zakon rezygnował z dążeń do rozbicia unii polsko-litewskiej i interwencji z zewnątrz. Pomorze Gdańskie i ziemia chełmińska pozostały wprawdzie w rękach Zakonu, ale stosunki społeczne i gospodarcze między Polską a Prusami, w szczególności Gdańskiem, miały być swobodne i nieskrępowane. Zapewnione zostało przenoszenie się rycerstwa i mieszczan, a w stosunkach handlowych pełna swoboda handlu na drogach morskich i lądowych. Gwarantem postanowień ponownie miał być stany pruskie.

 

Bibliografia

  1. Historia Gdańska, t.1, pod red. E. Cieślaka
  2. Państwo Zakonu Krzyżackiego w Prusach. Władza i społeczeństwo, pod red. M. Biskupa i R. Czaja