Port Gdynia

Odzyskanie przez Polskę w 1918 roku niepodległości, nie przyniosło jej jeszcze dostępu do morza. Jedną z największych porażek poniesionych przez Polskę na Konferencji Pokojowej w Wersalu było nieodzyskanie Gdańska. W prawdzie przyznano Polsce skrawek wybrzeża, jednak bez portu.

01

Wiceadmirał Kazimierz Porębski, dyrektor Departamentu Spraw Morskich Ministerstwa Spraw Wojskowych, oddelegował na Pomorze inż. Tadeusza Wendę by poszukał najdogodniejszego miejsca pod budowę portu wojennego. Już w czerwcu 1920 roku Tadeusz Wenda złożył sprawozdanie z przeprowadzonej lustracji Wybrzeża.

Jego zdaniem: "... najdogodniejszym miejscem do budowy portu wojennego (jak również w razie potrzeby handlowego) jest Gdynia, a właściwie nizina między Gdynią a Oksywą, położoną w odległości 16 km od Nowego Portu w Gdańsku. Miejscowość ta ma następujące zalety:

  • osłonięta jest przez półwysep Hel nawet od tych wiatrów, od których nie jest wolny Gdańsk
  • głęboka woda leży blisko od brzegu, a mianowicie linia 6 mt. głębokości w odległości 400 mt. od brzegu, a
  • linia 10 mt. głębokości w odległości od 1300 do 1500 mt
  • brzegi są niskie, wzniesione na 1 do 3 mt. nad poziomem morza
  • jest obfitość wody słodkiej w postaci strumyka "Chylonja"
  • bliskość stacji kolejowej Gdynia (2 km)
  • dobry grunt na rejdzie ..."

Decyzja o budowie portu zapadła 25 XI 1920 roku. Postanowiono, że port w Gdyni budowany będzie przez Towarzystwo Robót Inżynieryjnych z Poznania. Głównym projektantem i budowniczym obiektu został inż. Tadeusz Wenda.

29 IV 1923 roku z udziałem prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego i premiera Władysława Sikorskiego, odbyło się w Gdyni uroczyste otwarcie tymczasowego portu wojennego i schroniska dla rybaków. Cztery miesiące później do nabrzeża gdyńskiego portu przybił pierwszy pełnomorski statek -  Kentucky, pływający pod francuską banderą.